KIM JESTEM ?

Możesz słuchać tej muzyki w tym samym czasie, gdy czytasz tę stronę…

 

  • David Desplanches (ale byłem nazywany David Delamotte, dopóki nie miałem 17 i pół roku).

  • Urodzony 3 czerwca 1975 r. W Paryżu 11 rano około 9 rano

  • 1m79, 65 kilogramów, brązowo-blond włosy

  • Mieszkałem w Saint-Denis w mieście Floréal w 93 tuż przed Courneuve Park, w Villepinte (93) w domu DDASS, w Vernon (27) w innym domu DDASS, w Magnac-Laval (87) nadal w domu DDASS, a wraz z moim Darling w domowym AFJT tym razem w Châtillon (92), potem w Bagneux (92), gdzie przyszła mnie odwiedzić, a potem z Elle w studio w Antony (92), zanim przeprowadziliśmy się do Sceaux (92) w mieszkaniu…!

  • Dawny zawód : technika systemów alarmowych włamania, pożaru, wideo, kontroli dostępu, nadzoru wideo i nadzoru zdalnego. Przerwałem szkołę w CM2, zanim zostałem umieszczony w domu DASS w wieku 12-13 lat, w Villepinte (93), a następnie w dwóch pozostałych… wznowiłem studia po spotkaniu z wielką ukochaną, która dała mi skrzydła, i udało mi się wszystko : technik BEP przed zrobieniem technika Bac Pro w systemach alarmowych… w szkole bezpieczeństwa Pierreffitte (93) przybył pierwsza klasa z wynikiem 15,75 na 20 punktów. W przeciwnym razie chciałbym dać wam zdjęcia moich dwóch ostatnich klas, w których uczestniczyłem przed wyjściem ze szkoły, ponieważ nie zrobiłem nic w tych domach DDASS (przez bunt) przeciwko mojej matce), gdzie zostałem umieszczony później. Byłem bardzo żywym studentem, wrażliwym, inteligentnym, wyjątkowo klarownym, pełnym wyobraźni i energii… ale niestety zdestabilizowanym po śmierci mojego dziadka Josepha Desplanchesa w 1987 roku, który również do tego przyszedł szkoła tuż przed śmiercią (widzę, jak naprawia klasowe krzesło pod podwórkiem…). Byłem tym, co dziś nazywamy bardzo utalentowanym dzieckiem w podwójnej porażce szkolnej, ponieważ doznałem elektrowstrząsu śmierci mojego ojca, a także dlatego, że jak wszystko wydawało mi się łatwe na początku, że ja nigdy nie nauczyłem się lekcji, ufając pamięci słuchowej i wizualnej, a zamiast tego wolałem rozmawiać, bawić się, jednocześnie rozśmieszając kolegów z klasy… Uwielbiałem się śmiać, uprawiać sport (grać w piłkę nożną na podwórku rekreacja) i rysowanie (gdzie byłem bardzo dobry), a także wyrabianie ducha w klasie poprzez słowne potyczki z kochankami…! I nawet poprowadziłem niektórych z nich, rzucając nimi, gdy gonili mnie między rzędami stołu : «Nie, nie, jestem mądry, będę mądry…!» Tak, widzę siebie ponownie pisząc prowadząc moją kochankę CM1, cała klasa została złożona na pół ! Tak, Pani Brissot, która stoi po lewej na zdjęciu poniżej z czarnym swetrem z napisem «Cyrk», zrobiła biedną biedną… : ale nigdy nie zdołała mnie przyłapać. Tak, przy okazji, byłem pełen energii, jeśli spojrzysz uważnie na drugie zdjęcie mojej ostatniej klasy z CM2, byłem jedynym w koszulce, więc paliło się to w mojej głowie i ciele, że Nigdy nie było mi zimno, tak, nigdy, spójrz w porównaniu z wszystkimi moimi towarzyszami, wszyscy są dobrze przykryci polo, swetry… itd. W przeciwieństwie do mnie, gdzie byłem nagi. Ponadto nie ma w domu, że mogłem znaleźć wsparcie szkolne lub poradę, które psychologicznie sformułowałyby i zachęciłyby do pracy w klasie… O nie !
Zdjęcie klasowe CM1 z 1986 r., School Sainte-Marie of Stains (93), jestem siódmym, zaczynając od lewej, nie licząc kochanki pani Brissot stojącej z czarnym swetrem. Więc jestem także drugi z prawej strony drugiego rzędu, stojący obok mojej starej przyjaciółki Melissy.
Zdjęcie z 1987 roku dwóch klas CM2 A i B wciąż spotykających się w tej samej Szkole Najświętszej Marii Panny w Stains (93). Jestem w czerwonej dziesiątej joggingu siedzącej na ziemi z lewej strony, robiąc klauna ; to proste, byłem jedynym w koszulce. Jestem więc czwartym z prawej obok mojego starego przyjaciela (po lewej) Christophe Poinsona, który miał wybuchnąć śmiechem. Ale hej, ten rok 1987 będzie także rokiem, w którym wszystko zmieni się dla mnie po śmierci mojego dziadka… Tak, zejście do piekła, które zaczęło się bez zatrzymywania… aż do dzisiaj…!
  • Pasje : Dużo czytam, dużo pisałem, uprawiałem dużo sportu. Lubię naukę i wszystko, co dotyczy wszechświata : matematykę, równania, fizykę-chemię, fizykę kwantową… itd., Galaktyki, czarną dziurę, białą dziurę, kwazar, gwiazdę neutronową (pulsar)… itd.

  • Profil psychologiczny : od lat cierpię na okropne kłopoty (zaburzenia obsesyjno-kompulsywne), poczucie winy niemożliwe do zastosowania…, wrażliwe, jasnowidzące…; Znalazłem mój lek na piśmie.
  • Przeżyłem dramat, za który jestem całkowicie odpowiedzialny : tak i to wyjaśnię później w moich tomach…

djd

Główny cel : rozpowszechnić na całej planecie (i we wszechświecie) moją historię z moją ukochaną !